- Tu jest za ciemno, nic nie widzę, Chris, Ty prowadź - odparłan po 5 minutach drogi, lekko kłamiąc.
- Tchórz! - zakrzyknął na mnie Chris śmiejąc się.
Wcale nie byłam tchórzem.. Tylko leniem, ale nie tchórzem! Chociaż.... Może trochę... Nie ważne, musimy znaleźć klucz do skarbu!
- Ej, widzę tam światło, chodźcie! - zakrzyknęła Jennifer i pobiegła. Oczywiście - my za nią.
- Łaaaaał... - powiedziałam ja i Jennifer zgodnie na widok pięknego.. Zamku? Chyba tak. Wyglądał jak zamek.
- Ćsiii dziewczyny! Tu może ktoś być.... - obwinił mnie i Jennifer Chris - chodźcie za mną.
Poszłyśmy za nim. W drzwiach stanął jakiś człowiek.
- Kim Pani jest? - powiedziała ze zdziwieniem Jennifer.
Kiris from hell.
piątek, 16 maja 2014
Zamek
Latarka
No i wtedy.... O, nie zauważyłam Cię. No cóż, muszę opowiadać od początku... Nieważne.. Usiądź wygodnie i zacznij czytać.
Jestem "większą dziewczynką" o jasnej jak krem karnacji, ciemno rudych włosach do łokci, jasno niebieskich oczach, chudej sylwetce, niezwykłym darze i 18 latach. He he he, pewnie chcesz wiedzieć co to za dar? Dowiesz się, tuż po tym jak przedstawie Ci moich 2 przyjaciół. Jennifer ma 17 lat, blond włosy do ramion, zielone oczy, jasną karnację, zgrabną sylwetkę i ten sam dar. Chris ma 19 lat, jest z nas najstarszy. Ma on króciutkie brązowe włosy i tego samego koloru oczy. Posiada ten sam dar co my i jest wyższy od nas. Przedstawiłam Ci już całą naszą "pakę", więc czas na wytłumaczenie Ci co to za dar. Ten dar to umiejętność. Umiejętność przewidzenia przyszłości. Każdy by pewnie chciał tak mieć, co nie. Ale My nie mamy tych umiejętności bez powodu. Mamy je, by wykorzystać do misji, które Ci potem przedstawie. Pierwszą misją jest odnalezienie Klucza Znawcy, by otworzyć drzwi do ukrytego skarbu.
-Jennifer! - krzyknęłam po cichu, by nikt inny nas nie usłyszał - Chodź tu!
- Poczekaj - odpowiedziała.
- Co robisz? - zapytałam wkurzona, ponieważ było ciemno, a ja się trochę boję chodzić z latarką po nieznanym, ciemnym terenie.
- Szukam tego scyzoryka na wszelki wypadek - powiedziała - o, dobra znalazłam, ruszamy.
Jennifer dała mi latarkę bym nas prowadziła, lecz ja nie znałam drogi.
- Ej, ale ja nie znam drogi więc jak ja mam Was prowadzić?
- To chodź może w lewo - wymyślił Chris.
Skręciłam w lewo i szłam przed siebie.